wtorek, 8 października 2013

Zimno lekiem na całe zło?


Autor: Karina Farkos
Wiele osób z nas na samą myśl o ekstremalnym zimnie wzdryga się i głębiej chowa nos pod kołdrę. Tymczasem zimno potrafi mieć naprawdę zbawienny wpływ na organizm człowieka, a przy tym działać antydepresyjnie.

Zimno może stać się najlepszym narzędziem zarówno do leczenia uciążliwych schorzeń, jak i do odnowy biologicznej i poprawy wyglądu oraz samopoczucia. Tego typu zabiegi od lat z powodzeniem są stosowane w przypadku np. zwyrodnieniowych chorób stawów czy też przy innych bolesnych dolegliwości. Wizytę w kriokomorze najczęściej zleca reumatolog lub neurolog. Ostatnio terapia zalecana jest także w przypadku chęci poprawy wyglądu swojego ciała i jędrności skóry, a także po to, aby zmobilizować układ odpornościowy do wytężonej pracy (a przy tym pobudzić wydzielanie hormonu szczęścia).
Kriokomora jest też bardzo skuteczną formą terapii w przypadku niwelowania bólu w przebiegu choćby takich chorób jak stwardnienie rozsiane czy też w chorobach zwyrodnieniowych kręgosłupa. Jednak krioterapia jest też coraz częściej stosowana po to, by poprawić pracę układu immunologicznego oraz w celach poprawy wyglądu i jędrności skóry. Niektórzy zalecają także stosowanie skrajnych temperatur w celu walki z obniżeniem nastroju i depresją. Przeciwwskazaniem do krioterapii są poważne choroby układu krwionośnego i zaawansowane choroby nowotworowe. Przed wejściem do kriokomory należy powiedzieć lekarzowi o wszystkich dolegliwościach na jakie cierpimy.
Krioterapia polega na sprowadzeniu całego ciała do skrajnie niskich temperatur (dochodzących do -160 stopni Celsjusza). Schładzanie odbywa się stopniowo, przeplatane jest ćwiczeniami fizycznymi. Każdy z uczestników musi mieć specjalne buty, a także czapkę i rękawiczki. Do tego należy bardzo uważać, aby nie wnosić do środka żadnych elementów metalowych – nawet najmniejszy element biżuterii może w tak niskich temperaturach powodować poważne odmrożenia i uszkodzenia skóry.
Efekty krioterapii odczuwane są niemal od razu po wyjściu z kriokomory. Zazwyczaj skóra staje się jędrniejsza i delikatniejsza, a do tego tak skrajne temperatury sprawiają, że cały organizm dostaje zastrzyk energii – zarówno krążenie, jak i system immunologiczny wzmagają swoją pracę. Do tego organizm wzmaga produkcje hormonu szczęścia – dlatego człowiek czuje się ożywiony i po prostu szczęśliwszy. Regularnie powtarzana, krioterapia doskonale niweluje ból stawów i przyspiesza ich regenerację.
Krioterapia doskonale pobudza siły witalne organizmu, a według niektórych jest to najlepsza metoda na zachowanie młodego i świeżego wyglądu. Dowodem tego jest choćby postać Aleksandry Zajączkowej, która słynęła z niebywałej urody – nawet w bardzo dojrzałym wieku. Dzięki temu, już jako sędziwa pani, interesowali się nią kochankowie, młodsi nawet o 40 lat. Sekretem jej wiecznej młodości były regularne kąpiele w lodowatej wodzie, a także sypianie w specjalnie ochładzanej sypialni. Do tego jej jadłospis składał się głównie z chłodnych potraw.

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz