wtorek, 23 lipca 2013

W trosce o zdrowie stosuję tylko naturalne kosmetyki


Autor: Marlena Mendelewska



Pamiętam, jakie wrażenie wywołała na mnie książka, w której zostały wymienione składniki chemiczne, w jakimi codziennie mam do czynienia. Nasze jedzenie jest coraz bardziej przetworzone, chemia gospodarcza w większości składa się z trucizn, a skład niektórych kosmetyków pozostawia wiele do życzenia.

Często słyszę, jak inni zastanawiają się, skąd w dzisiejszych czasach tyle osób chorych na alergię, czy też inne choroby. Cóż – ilość toksyn, z jakimi każdego dnia się stykamy, jest przerażająca. Właśnie dlatego warto jest ograniczyć ilość chemicznych substancji, z jakimi mamy do czynienia.
O zdrowym sposobie (i naturalnym) odżywiania się – napisano wiele. Jednak nadal niewiele mówi się o tym, w jak banalny sposób możemy pozbyć się z domu większości środków czystości. To wręcz nieprawdopodobne, jakie cuda potrafi zdziałać „niepozorna” cytryna.
Tak samo sprawa wygląda w przypadku kosmetyków. Czy wiesz, że producenci niektórych szminek dodają do nich cząsteczki ołowiu? Często kosmetyki zawierają także substancje, które silnie uczulają. I nie oszukujmy się- od kiedy coś tak silnie sztucznego i chemicznego, może być dla nas zdrowe. Przecież wszystkie te składniki, które zawarte są w naszych kosmetykach – przenikają do naszego organizmu. Eksperci od jakiegoś czasu zwracają uwagę na konieczność ograniczenia sztucznych składników w naszym otoczeniu.
Właśnie dlatego zaczęłam regularnie odwiedzać sklep z naturalnymi kosmetykami. Co ciekawe – mogę tam kupić nie tylko gotowe kosmetyki, ale także produkty, z których sama wykonuję swoje domowe kosmetyki. Dzięki temu wiem dokładnie, co znajduje się w używanych przeze mnie kosmetykach, a także jakiej jakości były surowce, z których je wykonałam.
Nie muszę chyba dodawać, że moje ciało pokochało nowy sposób, w jaki o nie dbam. A i samopoczucie jest o wiele lepsze. Jeśli jeszcze nigdy nie próbowałaś naturalnych kosmetyków – warto się do nich przekonać. Na początek spróbuj wykonać choćby peeling kawowy. Składniki masz na pewno w domu. Jestem przekonana, że jak raz spróbujesz – zostaniesz wierną fanką naturalnych kosmetyków.


odwiedź sklep z naturalnymi kosmetykami

Artykuł pochodzi z serwisu Artelis.pl - Miasta Artykułów"

REKLAMA ____________________


niedziela, 14 lipca 2013

Jedna para oczu musi Ci wystarczyć na całe życie!


Autor: Marcin Kosiarek



Dlatego warto o nie odpowiednio wcześnie zadbać. Coraz częściej, czy to w pracy, czy w domu, nawet w autobusie, czy na przystanku, niszczymy nasze oczy używając komputerów, tabletów, telefonów komórkowych.

Popularnym zjawiskiem jest czytanie książek w autobusach. Można pewnie powiedzieć, że nie mamy czasu czytać siedząc w fotelu przy herbacie i taka podróż autobusem to jedyna okazja aby oddać się lekturze. Musimy być jednak świadomi zagrożeń jakie płyną z niewłaściwej profilaktyki oczu.
Na jakie schodzienia narażamy nasze oczy poprzez nadmierne przemęczanie oczu:
Krótkowzroczność(miopia): jest to zniekształcenie gałki ocznej. Światło wpadające do środka oka przez soczewkę ogniskuje się w złym mniejscu – przed siatkówką. W odróżnieniu od dalekowzroczności, krótkowidz nie jest w stanie skorygować obrazu napięciem mięśni oka. Początki też wady powstają zazwyczaj w okresie dojrzewania, kiedy wzrasta wykorzystanie oczu do czytania, a także zjawiska społeczne – telewizja, internet urządzenia multimedialne. Ponadto krótkowzroczność może być cześciowo uwarunkowana genetycznie.
Nadwzroczność(hipermetropia): jest to również zniekształcenie gałki ocznej. Inaczej niż w przypadku krótkowzroczności, obraz ogniskuje się za soczewką. W przypadku dalekowzroczności, to widzenie z bliska sprawia problem. Objawem może być szybkie męczenie się oczu w trakcie czytania, podrażnienie spojówek i ból głowy. Jest to najczęstsza wada wzroku. U dzieci występuje często w towarzystwie zeza rozbieżnego.
Astygmatyzm: jest to zaburzona symetria obrotowa oka. Najczęściej towarzyszy krótkowzroczności lub dalekowzroczności. Przy astygmatyźmie często wystepują bóle głowy, pieczenie oczu i przemęczenie. Dla astygmatyka sposób widzenia konktetnego obiektu zmienia się wraz z kątem nachylenia. Spowodowanie jest to wyżej wspomnianymi zniekształceniami oka. W skrajnych przypadkach we wnętrzu oka może się tworzyć kilka ogniskowych, co znacznie zaburza widzenie.
Starczowzroczność (prezbiopia): wada ta najsilniej rozwija się między 40, a 65 rokiem życia. Ze względu na takie same objawy, często mylona jest z dalekowzrocznością. Powstaje w wyniku naturalnych procesów twardnienia i starzenia się rogówki. Przy starczowzroczności zanika umiejętność akomodacji oka.
W celu profilaktyki wad wzroku pamiętajmy o badaniach kontrolnych. Dzieki nim będziemy mogli zawczasu podjąć pewne kroki w celu poprawy widzenia.

 http://www.aptekaotc.pl/68686868/c/pl/24/1/1/0/long/zdrowe_oczy.html


Marcin Kosiarek ekspert z firmy Świat Okularów

Artykuł pochodzi z serwisu Artelis.pl - Miasta Artykułów"

Przeczytaj: SENIOREM  BYĆ i DOBRZE ŻYĆ

sobota, 22 czerwca 2013

Klasyfikacja diet


Autor: JayJay



Zewsząd otaczają nas informacje dotyczące różnego rodzaju diet, możemy je spotkać zarówno w telewizji, kolorowych czasopismach i internecie, jednak zazwyczaj ograniczają one znacznie to pojęcie, sprowadzając jego cel jedynie do odchudzania.

Jednak pojęcie dieta ma znacznie szersze znaczenie, a jego zastosowanie nie ogranicza się tylko do redukowania nadwagi. Dieta oznacza sposób żywienia, w którym uwzględnia się ilość i rodzaj spożywanego pożywienia. Ma ona na celu dostosowanie spożywanych pokarmów do możliwości ich trawienia i przyswajania, do specyficznego zapotrzebowania danej osoby. Inaczej mówiąc dieta polega na zmodyfikowaniu racjonalnego żywienia człowieka zdrowego, w sposób polegający na zwiększeniu bądź zmniejszeniu danych składników pokarmowych uwzględniając potrzeby organizmu. Diety klasyfikuje się w sposób informacyjny, wskazując na ich zasadnicze cechy, czyli biorąc pod uwagę zastosowanie i cel diety, jej charakterystykę, produkty w niej zalecane i przeciwwskazane oraz ilość danego produktu. Biorąc pod uwagę ww. cechy można wyróżnić kilka podstawowych rodzajów diet, które również mogą podlegać modyfikacjom danym dla określonych wymagań.
Żywienie podstawowe, czyli racjonalny sposób odżywiania, stanowiący bazę dla wszelkiego rodzaju diet.
  • Dieta bogatoresztkowa uwzględniająca min. 35 do 40 gram błonnika pokarmowego;
  • Dieta łatwostrawna uwzględniająca produkty lekko strawne;
  • Dieta łatwostrawna ograniczająca tłuszcze;
  • Dieta łatwostrawna ograniczająca substancje pobudzające wydzielanie soku żołądkowego;
  • Dieta zmienionej konsystencji czyli płynna lub papkowata;
  • Dieta ubogo-energetyczna w której zredukowana jest ilość kalorii, zwykle o 1000;
  • Dieta o zwiększonej zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych tzn. ograniczająca spożycie tłuszczów zwierzęcych na rzecz roślinnych i rybich;
  • Dieta bogatobiałkowa dostarczająca powyżej 100 gram białka dziennie;
  • Dieta ograniczająca łatwo przyswajalne węglowodany tzw. cukry proste;
  • Dieta niskobiałkowa dostarczająca poniżej 40 gram białka dziennie.

Wszystkie przedstawione rodzaje diet ulegają zwykle określonym modyfikacjom biorąc pod uwagę zawartość energii i składników pokarmowych.
Dieta musi zawsze zależeć od stopnia zaawansowania danej dolegliwości bądź schorzenia, jak również od masy ciała i aktywności fizycznej danej osoby. Istotny jest również dobór produktów z określonej grupy składników pokarmowych, pod względem upodobań i tolerancji osoby stosującej określone zalecenia.
Dieta każdego rodzaju powinna być jak najbardziej zbliżona do naturalnego żywienia, ponieważ diety ograniczające w znacznym stopniu określone składniki pokarmowe mogą prowadzić do groźnych w skutkach niedoborów pokarmowych i w konsekwencji wyniszczenia organizmu. Jest to istotny fakt, zwłaszcza ze względu na modę na niektóre diety bazujące na jednym składniku pokarmowym lub wykluczające niektóre składniki zupełnie, są to diety bardzo ryzykowne i wymagające ścisłej kontroli, ponieważ wykluczając dany składnik pokarmowy musimy zastąpić go innym spełniającym określone wymagania organizmu, gdyż w przeciwnym wypadku może to skończyć się tragicznie.

Jeśli szukasz fachowych informacji dotyczących zdrowego odżywiania, wejdź na http://dietacud.org i ciesz się zdrowym życiem.

Artykuły do przedruku

środa, 19 czerwca 2013

Dwa powody, dla których niskokaloryczne diety nie działają


Autor: Joanna Mazur-Okalowe


Czy planujesz przejść na restrykcyjną dietę z małą ilością kalorii, żeby zrzucić zbędne kilogramy? Zanim to zrobisz, przeczytaj ten artykuł i dowiedz się, dlaczego takie diety nie działają.

Nie potrafię określić, z iloma osobami spotkałam się w życiu, które twierdziły, że stosowały jedną z popularnych diet przez kilka tygodni po to tylko, żeby przekonać się, że nie straciły wielu kilogramów (te przykłady obejmują również mnie samą!). W rezultacie poczuły (lub może zyskały potwierdzenie podświadomych obaw), że utrata wagi jest niemożliwa i całkiem rezygnowały z diety.
Powodem numer jeden, dla którego diety z małą ilością kalorii nie działają, jest to, iż kiedy jesz niskokaloryczne potrawy, Twoje ciało zostaje po prostu niedożywione. Czujesz się zmęczony przez cały czas. Możesz zapomnieć o ćwiczeniach, bo nie masz nawet siły na swoje zwykłe zajęcia. Wszystko to dzieje się, ponieważ Twój metabolizm jest bardzo wolny.
Jeśli chcesz z sukcesem stracić na wadze, musisz pamiętać o następujących dwóch rzeczach:


1.     Kalorie nie są Twoimi wrogami. Nie powinieneś ich unikać. Kalorie są niezbędne, by zapewnić Twojemu ciału odpowiednie odżywienie i energię. Kiedy Twoje ciało otrzymuje wystarczająco dużo pożywienia, podwyższa się poziom metabolizmu, co automatycznie doprowadzi do utraty wagi.
Złe kalorie to takie, które znajdują się z pożywieniu typu fast food. Podczas gdy nie zmagazynujesz zbyt dużo tłuszczu jedząc 10 jabłek dziennie (nawet jeśli pojedyncze jabłko ma prawie 100 kalorii), na pewno przybierzesz na wadze jedząc 10 hamburgerów!
To jest podstawowa różnica. Musisz unikać pustych kalorii i zaprzyjaźnić się z produktami o ujemnym ładunku kalorycznym takich, jak owoce i warzywa. Ujemne kalorie wcale nie oznaczają, że w danym pożywieniu nie ma kalorii, ale że aby je strawić, Twój organizm zostanie zmuszony do spalenia większej ilości energii niż te kalorie dostarczają. To spowoduje deficyt kaloryczny, który doprowadzi do utraty wagi.

2.     Budowanie mięśni jest koniecznością. Czy wiesz, że mięśnie do podstawowego funkcjonowania potrzebują bardzo dużo kalorii? To w konsekwencji oznacza, że im więcej masz mocnych i nieotłuszczonych mięśni, tym szybciej będziesz w stanie stracić zbędne kilogramy. Jedzenie produktów bogatych w białko jest dobrym sposobem na budowanie mięśni, kolejnym są regularne ćwiczenia na siłowni. Jedzenie potraw bogatych w białko ma jeszcze jedną zaletę: nie będziesz często odczuwać głodu, a w konsekwencji możliwość przejedzenia się prawie nie istnieje.
Kiedy jesz niskokaloryczne produkty, nie jesteś w stanie budować mięśni; zamiast tego, tracisz je. Kiedy Twoje ciało nie ma wystarczająco mocnych mięśni, nie potrafi spalić tłuszczu, ponieważ metabolizm pozostaje na nienormalnie niskim poziomie. Jest to jeden z powodów, dla których niskokaloryczne diety nie działają.
Większość z takich diet sprawi, że będziesz tracić wodę i mięśnie; podczas gdy może Ci się wydawać, że naprawdę straciłeś kilka-kilkanaście kilogramów, okaże się, że nie straciłeś tej jednej istotnej rzeczy, która dzieli Cię od bycia szczupłym, a mianowicie TŁUSZCZU. Jeśli go nie spalisz, nie ma sposobu, że zyskać dobrą formę.

Joanna Mazur-Okalowe
stracnawadze.blogspot.com

Artykuły do przedruku

REKLAMA

czytaj blogi:
 DZIECKO w CENTRUM UWAGI

 SENIOREM  BYĆ i DOBRZE ŻYĆ

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Morze Martwe - źródło zdrowia

Autor: ap greff

Wiele jezior na całym świecie stanowi naturalne zbiorniki słonej wody.Jednym z takich zbiorników jest słynne na całym świecie Morze Martwe. Morze Martwe to jezioro położone na granicy Izraela i Jordanii.


Poziom wody znajduje się na wysokości 392 metrów poniżej poziomu Morza Śródziemnego. Największa stwierdzona głębokość wynosi 400 metrów, zatem dno Morza Martwego leży prawie 800 metrów poniżej poziomu Morza Śródziemnego.

Od południowego wschodu wbija się klinem w Morze Martwe półwysep, który dzieli jezioro na dwie części o nierównej wielkości. Mniejsza część - południowa, to solny staw o zaledwie 6-8 metrów głębokości. Główna cecha charakterystyczna tego jeziora to bardzo znacząca zawartość soli, licząca około 25 %.

Wśród rozmaitych rodzajów soli największa jest zawartość chlorku magnezu (11 %) oraz chlorku sodu (7 %). Jest to też przyczyną gorzkiego smaku wody. Z powodu dużego ciężaru właściwego wody, ludzkie ciało jest w stanie samodzielnie utrzymać się na powierzchni. Sole pochodzą z dopływów, oraz ze słonych źródeł w które obfituje dolna część rzeki Jordan.

Morze Martwe to zbiornik rozpuszczonych materiałów, które do niego nanoszą dopływy. Duża ilości soli ma zdecydowany wpływ na wspaniały kolor wód jeziora. Intensywne zasolenie jest przyczyną braku życia. Ryby giną natychmiast, gdy razem z prądem zapuszczają się zbyt daleko w wody jeziora... Morze Martwe otaczają kolosalne ściany gór.

Od wschodu znajdują się góry Moabu, poprzecinane głębokimi wąwozami, od zachodu zaś jałowe góry które stanowią pustynię Judzką. Sól i błoto z morza Martwego dzięki zawartości rozmaitych pierwiastków: magnezu, potasu, wapnia, oraz pozostałych jest często wykorzystywana w lecznictwie, oraz jako kosmetyki ekologiczne.

Występuje w postaci grudek, jest też stosowana do sporządzania rozmaitych preparatów, kremów, oraz innych przeróżnych specyfików. Sól z morza martwego stosowana jest do specjalnych kąpieli, leczenia rozmaitych schorzeń skóry, takich jak łuszczyca, egzemy, oraz inne problemy.

Sól z Morza Martwego można nabyć w niektórych aptekach, drogeriach, oraz innych firmach. Sól stosują lekarze w zabiegach leczniczych. Dla osób z zaawansowaną łuszczycą jest to bardzo często jedyny sposób na walkę z tą ciężką chorobą skóry.


Kosmetyki ekologiczne


Artykuły do przedruku

czwartek, 6 czerwca 2013

Co jeść przy nadciśnieniu, a czego nie wolno?


Autor: Przemysław Pufal







Zazwyczaj naszym pierwszym odruchem przy jakiejś chorobie jest sięgnięcie po leki. Czasami jednak można je nie tyle zastąpić, co wspomóc na przykład odpowiednią dietą.

Masz nadciśnienie. Co więc możesz jeść?
Z pewnością zrezygnuj z obfitych, tłustych i słonych posiłków. Są szkodliwe przecież w ogóle dla wszystkich, a tym bardziej dla osób cierpiących na nadciśnienie. Choroba wymaga od Ciebie przebudowania nie tylko Twojego stylu życia, ale również stylu odżywiania się. Trzeba sobie powiedzieć wprost, że do pojawienia się choroby przyczynił się Twój styl życia, to, jak do tej pory dbałeś o siebie, a raczej jak tego dbania i myślenia prozdrowotnego, profilaktycznego zabrakło.

Oto uwagi do diety dla nadciśnieniowca:
Sól – dzienne zapotrzebowanie na sól to tylko 2-3 g. Twojemu organizmowi całkowicie wystarcza więc sól zawarta w zjadanych produktach. Zapomina się o tym, dodatkowo soląc różne potrawy albo zjadając takie, które są po prostu przesolone. Nadużywanie soli może sprawić problemy z jej wydaleniem, a w konsekwencji wzrost ciśnienia krwi. Tak więc lecząc się, stosuj dietę bezsolną.
Białko – białko również należy przyjmować w umiarkowanych ilościach. I zawsze będzie lepiej, jeśli będą to przetwory mleczne, rośliny strączkowe, jogurty, kefiry niż ciężkostrawne mięso, które wciąż w niektórych grupach społecznych jest bardzo popularne. 
Tłuszcze – ułatwiają przyswajanie rozpuszczalnych witamin: A, D, E i K. 60 g tłuszczu dziennie wystarczy Twojemu organizmowi. Czy wiesz, ile to jest z kostki masła? To tylko pół kostki masła. I uwaga podobna do tej przy białkach: zastąp tłuszcze zwierzęce roślinnymi!
Węglowodany – najwartościowsze są te zawarte w warzywach i owocach.
Pierwiastki pomocne w leczeniu nadciśnienia znajdziesz na przykład w bananach (potas) i w pomidorach (magnez).
Odpowiednia dieta wspomoże proces leczenia nadciśnienia i uchroni Cię przed innymi chorobami!

Porady o zdrowiu i nie tylko znajdziesz na mojej stronie  www.metanoja.pl 

Artykuły do przedruku

_________________REKLAMA
Poznaj wyśmienity smak, 
oraz odżywcze i zdrowotne właściwości 
najbardziej wartościowych roślin świata



niedziela, 3 marca 2013

Psychoterapia - skuteczna pomoc czy moda naszych czasów?

Autorem artykułu jest Sebastian Szczepanowski

Wiele osób zmaga się w dzisiejszych czasach z małymi i dużymi problemami dnia codziennego, poszukuje swojej własnej drogi przez życie. Starając się poprawić jakość swojego bycia w świecie i odnaleźć szczęście stają zwykle, pod wpływem rad znajomych czy też przeczytanych w mediach artykułów, przed dylematem...
Gdzie szukać pomocy? Kto może mi jej udzielić? A może psychoterapia? Tylko.. czy TO na pewno jest skuteczne? Czy mi pomoże? A może to wszystko to jedna wielka bzdura opracowana na pożytek psychologów i psychiatrów? A może to chodzi tylko o „kasę” i nabijanie portfeli terapeutów? Zresztą… Co taki psychoterapeuta może wiedzieć o mnie i moich problemach? JAK może pomóc mi nie będąc w „mojej skórze” i nie doświadczając tego, co ja sam właśnie przeżywam? A może to po prostu niewiele korzyści przynosząca moda? I w końcu – Czy ja aby na pewno tego potrzebuję? Ale przecież Pani X i Pan Y w telewizji mówili o tym, jak dużo im to dało jakie to cenne i wartościowe…

Pytania jak najbardziej uprawnione i jak najbardziej zrozumiałe. Jak przecież sięgnąć po pomoc i jeszcze za to płacić? Jak poradzić sobie ze zrozumiałym lękiem przed otwieraniem się na osobę zupełnie sobie nieznaną? Jak zaufać komuś „z zewnątrz”, zwłaszcza teraz, w świecie pełnym nierzadko sprzecznych i wykluczających się opinii i ocen? Każdy przecież człowiek jest inny. Każdy inaczej kształtuje swój świat, ma inne doświadczenia życiowe, w różny sposób rozwiązuje swoje problemy. Nie ma dwóch takich samych osób, które przeżywałyby życie tak samo. Nie ma dwóch takich samych problemów… i dwóch identycznych rozwiązań.

Obecny świat mediów pełen jest terapeutów. Poranne programy telewizyjne chętnie goszczą znane „psychoterapeutyczne nazwiska” wypowiadające się na tematy problemów, z którymi boryka się współczesny człowiek. Wiele pism obowiązkowo zamieszcza rubryki typu: „Psycholog radzi” czy też „Okiem terapeuty”. Księgarnie pełne są poradników i opracowań z zakresu psychologii dnia codziennego. Wiele znanych postaci jawnie przyznaje się do tego, że korzysta lub korzystało w przeszłości z psychoterapii i chętnie opowiada o tym, jaki wpływ miało to na ich obecne życie. Moda to czy faktycznie wskazówka gdzie i jak szukać pomocy?

Psychoterapia jako metoda leczenia zaburzeń psychicznych (a i skuteczna pomoc w rozwiązywaniu problemów życia codziennego) liczy sobie już przeszło sto lat. Na przestrzeni tego czasu, wraz z rozwojem zrozumienia konstrukcji psychiki człowieka oraz mechanizmów nią kierujących, pojawiły się kolejne szkoły i podejścia psychoterapeutyczne, zmieniało się kliniczne zastosowanie terapii, ewoluowało zrozumienie procesów zachodzących podczas przebiegu leczenia. W tym czasie przeprowadzono także tysiące badań dotyczących samego procesu leczenia, skuteczności terapii oraz czynników, które na tę skuteczność wpływają. Od samego początku istnienia psychoterapii rozumienie istoty zmiany zachodzącej w pacjencie budziło kontrowersje w obrębie różnych podejść czyli „paradygmatów” terapeutycznych. Inne czynniki wpływające na zaburzenia istotne są z punktu widzenia psychoanalityka, inne z punktu widzenia terapeuty poznawczo-behawioralnego jeszcze inne za ważne będzie brał pod uwagę psychoterapeuta humanistyczno-egzystencjalny. Te różne podejścia terapeutyczne, pomimo odmiennego podejścia do zmian, które zachodzą w osobie sięgającej po pomoc w trakcie procesu terapii, łączy jednak jedno: „zdrowienie” czyli konsekwentne ustąpienie objawów, z którymi pacjent zgłasza się do psychoterapeuty. Jak jest jednak ze skutecznością psychoterapii? W końcu: działa TO czy nie działa?

Przeprowadzone badania wyraźnie pokazały, że terapia jest skuteczna. Leczeni różnymi metodami psychoterapii pacjenci, w różnych warunkach organizacyjnych, osiągają podobne efekty. Nie potwierdziły się założenia, że jedne metody psychoterapii okażą się lepsze od innych. Że istnieją „jedynie słuszne” procedury terapeutyczne i modele rozumienia zaburzeń. Co więcej – okazuje się, że efekty są podobne bez względu na podejście terapeutyczne… Efekty czyli poprawa jakości życia i odnalezienie lepszych, skuteczniejszych sposobów na pokonywanie wyzwań i przeszkód. Efekty, osiągane na drodze profesjonalnej pomocy – psychoterapii.

Media, choćby najbardziej kompetentne i profesjonalne, nie przeżyją za Ciebie Twojego życia. Nie podejmą też za Ciebie decyzji odnośnie Twojej drogi i Twoich sposobów na radzenie sobie z przeszkodami, które (jak to w życiu) nieuchronnie na tej drodze się pojawią. Co więcej.. nie zrobi tego też za Ciebie najlepszy nawet psychoterapeuta. To prawda – nie przeżyje za Ciebie Twojego życia, nie wejdzie w „Twoje buty” i nie przespaceruje się po Twoich ścieżkach.. za Ciebie. Może jednak, mając do dyspozycji swoją wiedzę, doświadczenie i gotowość do towarzyszenia Tobie w odkrywaniu samego siebie, skutecznie pomóc Ci odnaleźć Twoją własną Drogę i Twoje własne, najbardziej skuteczne sposoby na bezpieczne podążanie po zawiłych nieraz meandrach życia.
---

Psychoterapia Wrocław, Psychoterapeuta Wrocław

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

_____________________________________REKLAMA

ROZWIJAJ swoje KOMPETENCJE OSOBISTE

.